sobota, 3 sierpnia 2013

Beginning

Początki zawsze są najtrudniejsze. Nie wiem, jak zacząć. Nie wiem, co napisać. Kiedy myślałam o założeniu bloga, nie spodziewałam się, że pisanie tutaj jest tak trudne. W moim (nie tak długim, bo ponad siedemnastoletnim) życiu miałam już kilka blogów, pamiętników. Żaden nie przetrwał dłużej niż trzy miesiące. 

Dlaczego założyłam bloga? 
Ostatnio zauważyłam, że bardzo często narzekam. Robię to niemal non stop. Pewnego dnia zadałam sobie pytanie: W jakim stopniu (w skali od 1 do 10) jestem szczęśliwa? Odpowiedź brzmiała 7. Do 10 niewiele brakuje, dlatego chciałabym zacząć dostrzegać więcej radosnych rzeczy, nawet tych najmniejszych. Tutaj powstał mi w głowie pomysł założenia bloga, gdzie będę gromadzić właśnie te moje małe radości. Chcę przekonać samą siebie, że życie jest piękne i że nie powinnam tak narzekać. 


Coś o mnie:
Mam na imię Ida. Ostatnio przeprowadziłam się z małego miasteczka do wielkiego miasta. Właśnie tą przeprowadzką otworzyłam nowy rozdział w swoim życiu - nowa szkoła, nowy dom, nowi znajomi, nowe problemy. Dość trudno zmienić całe swoje otoczenie po spędzeniu całego życia prawie w jednym miejscu. Ale jedno mogę śmiało powiedzieć - NIE ŻAŁUJĘ (noo, może czasami... - upss, narzekam) Co tydzień wracam do domu - do dziadków. W piątek kończę lekcje w szkole i razem z moimi dwoma przyjaciółkami, które również się przeprowadziły, biegnę na przystanek, później zostaje tylko godzina jazdy.
Chodzę do liceum, w którym realizuje program matury IB - matury międzynarodowej. Mam trzech malutkich braci, lecz mieszkam tylko z jednym - ze Stasiem. Ma półtora roczku i kocham go bardzo, nawet jeśli szarpie mnie za moje kochane loki. :) Na co dzień mieszkam z mama, Staśkiem i jego tatą. Nie mam żadnych nałogów - no chyba, że duuuuuża skłonność do słodyczy.


Let's think positive!